Cześć, jestem Łukasz Dunowski
Uczę jogi od 2019 roku. Zacząłem, bo mój kręgosłup zaczął wyraźnie sygnalizować, że coś jest nie tak – i nie wiedziałem, co z tym zrobić. Joga dała mi narzędzia, żeby to zrozumieć. Dziś te same narzędzia przekazuję innym.
Przez kilka lat prowadziłem zajęcia równolegle z pracą w korporacji. W 2026 roku joga stała się moim jedynym zajęciem.
Skąd wiem, co robię
Moją drogę z jogą zacząłem od Ashtanga Vinyasa Joga i do dziś uważam ją za wyjątkowe doświadczenie. Jej powtarzalna sekwencja, precyzja i praca z tristhaną (jednoczesnym skupieniem na asanie, oddechu i koncentracji) miały w sobie coś z medytacji w ruchu. Nauczyłem się z niej dużo, szczególnie jeśli chodzi o korektę manualną i świadomość ciała.
Z czasem zauważyłem, że stała sekwencja z dużą liczbą głębokich skłonów nie jest dobra dla mojego kręgosłupa i bioder. Nie odrzuciłem Ashtangi. Czerpię z niej do dziś. Zacząłem jednak szukać podejścia, które daje większą swobodę w budowaniu sekwencji i uwzględnia indywidualne ograniczenia ciała.
Vinyasa Krama przyniosła tę swobodę. Uczestniczyłem też w zajęciach yin jogi i różnych stylach vinyasa, które poszerzyły moje rozumienie tego, jak ciało reaguje w długich zatrzymaniach kontra w ciągłym ruchu. Dziś praktykuję również trening z obciążeniem – wzmocnienie i mobilność wzajemnie się uzupełniają i ta perspektywa pojawia się w tym, jak buduję zajęcia.
Kurs Terapii Jogą według metody Mateusza Stańczaka zmienił moje podejście do nauczania najbardziej: praca z dysbalansami mięśniowymi, czytanie ograniczeń ciała, rozumienie, że ta sama pozycja może działać zupełnie inaczej u dwóch różnych osób. To jest fundament tego, co robię na sali.
Ciało i głowa to jeden układ
Joga od początku wskazuje na związek między ciałem, oddechem i stanem umysłu. To, co tradycja jogi opisuje jako regulację prany, współczesna psychologia i neurofizjologia nazywa pracą z układem autonomicznym – mechanizmy są te same, język inny.
W czasie pandemii szukałem bardziej systematycznego podejścia do pracy ze stresem. Trafiłem na kurs oparty na protokole MBSR (Mindfulness Based Stress Reduction) programie redukcji stresu przez uważność. To doświadczenie pokazało mi, jak wiele łączy uważną praktykę jogi z tym, czego uczy współczesna psychologia: skanowanie ciała, obserwacja odczuć bez oceniania, świadomość, że to my decydujemy jak reagujemy na to, co się pojawia.
Od tamtej pory prowadzę zajęcia inaczej. Przed asanami robimy krótkie skanowanie ciała i emocji nie jako rytuał, ale jako narzędzie. Wiele osób przychodzi na zajęcia w trybie zadaniowym i dopiero w tej chwili zauważa, jak naprawdę się czuje.
Na początku i na końcu każdych zajęć używam też olejków eterycznych. Układ węchowy ma bezpośrednie połączenie z układem limbicznym, a zsynchronizowana z oddechem stymulacja zapachowa pomaga przestawić się z trybu aktywacji w tryb wyciszenia.
Coś więcej niż mobilność
Czy joga może dać Ci coś więcej niż sprawniejsze ciało?
Podczas praktyki są momenty, kiedy po prostu siedzisz. Nie wykonujesz żadnej zaawansowanej pozycji, nie robisz ćwiczeń oddechowych. Siedzisz i obserwujesz – myśli, oddech, to jak się czujesz. Na początku zajęć jest właśnie taki moment. Chwila zatrzymania, zebrania myśli, nawiązania kontaktu ze sobą.
Niedawno po zajęciach rozmawiałem z jedną z uczestniczek. Powiedziała, że przez większość dnia pracuje na wysokich obrotach – tyle się dzieje, że nie ma ani czasu, ani głowy na to, żeby się zastanowić, jak się naprawdę czuje. Zajęcia jogi są dla niej jedynym momentem w tygodniu, kiedy może odpuścić to ciągłe gonienie i nieustanne analizowanie.
Myślę, że to jest właśnie ta dodatkowa wartość, którą może dać joga. Czas na nawiązanie kontaktu ze sobą – a tego w dzisiejszym świecie brakuje jak lekarstwa.
Na sali tłumaczę, nie tylko pokazuję
Wyjaśniam mechanikę ruchu — co się dzieje w konkretnym stawie, mięśniu, wzorcu oddechowym. Tradycja jogi od wieków wskazuje na te same zależności, które współczesna fizjologia i psychologia opisują swoim językiem — staram się mówić po prostu.
Korekty fizyczne traktuję jako jeden z ważniejszych elementów nauczania. Dobre ustawienie ciała w pozycji często zmienia całkowicie to, co ktoś czuje — i uczy, że drobne różnice mają znaczenie.
Wykształcenie
- 200h RYS Ashtanga Vinyasa — Beata Darowska
- 140h Terapia Jogi — metoda Mateusza Stańczaka
- 30h RYT Vinyasa Krama — Iwona Ifa Gąsiorowska
- Kurs Automasażu (30h)
- Kurs trenera oddechu
- MBSR Mindfulness Based Stress Reduction (jako uczestnik)
- MSC Mindful Self-Compassion (jako uczestnik)